fb

#93022 przez ciemno tu
Wt, 4 mar 2014, 17:58

takie są realia w Polsce, akurat mam szczęście i mam brata, który ma biznes i mi pomaga..nie dziwię się, że nie chce Ci się pracować za 5pln na godzinę
#93024 przez noeee
Wt, 4 mar 2014, 19:31
Kaczuś - znajomości i tyle w tym temacie.

Ja już sobie przez znajomego staż załatwiłem :D. Skończę szkołe i wyczuwam, że odrazu robotę będę miał :D
#93026 przez chlopczyk
Wt, 4 mar 2014, 19:55
noeee napisał(a):Ja już sobie przez znajomego staż załatwiłem . Skończę szkołe i wyczuwam, że odrazu robotę będę miał


Sortowanie cebuli czy tarcie chrzanu?:)
#93030 przez noeee
Wt, 4 mar 2014, 20:51
chlopczyk napisał(a):
noeee napisał(a):Ja już sobie przez znajomego staż załatwiłem . Skończę szkołe i wyczuwam, że odrazu robotę będę miał


Sortowanie cebuli czy tarcie chrzanu?:)


Spokojnie, twoja teściowa ma cię na oku :). nojeq zawsze w formie :D. Agencja reklamowa.
poza tym koszalin: Długość trasy: 972.3km, kiedyś się podisujemy na realu :)
#93031 przez Sru
Wt, 4 mar 2014, 21:01
To może zamiast się prowokować pochwalcie się jaką macie/mieliście prace.
Ja już napisałem, od 15 będę pracował zdalnie jako admin w pewnej firmie, dziennie poświęcając 3 do 5 godzin i na okres próbny dostałem 1000 zł, co wydaje mi się spoko biorąc pod uwagę że studiuje i mam tylko średnie(pozdrawiam krzykaczy którzy mówią że po liceum do tylko kasa w biedrze).
#93033 przez puszek
Wt, 4 mar 2014, 21:50
ja na studiach zaczynałem od nocek na zmywaku w dyskotece 8pln/h, własna działalnośc gospodarcza w akademiku ( piwko sprzedawałem ;] ), potem jakiś osiedlowy serwisik komputerowy, później typowy helpdesk, a teraz 2 linia wsparcia ( czyli nadal helpdesk ;) ) za ok 5 tyś. Na Warszawę dużo to nie jest, ale robota spokojna i pewna, ostatnio mogę trochę świata pozwiedzać, niestety brak możliwości awansu bo studiów nie skończyłem :/
Trzeba przyznać, że praktycznie każda z tych robótek ( oprócz ostatniej) była w jakiś sposób przez znajomości np gość poznany w 1 robocie ściągał mnie do lepszej.
Ogólnie nie ma co się opierdzielać i siedzieć w domu, tylko łapać co się da, bo nawet jeśli robota będzie kijowa to można jakieś kontakty podłapać.
#93035 przez ciemno tu
Wt, 4 mar 2014, 22:19
hm ja zaczynałem od ulicy:) tu wziąłem taniej, tu poszło drożej i tak sobie zarabiałem(trzeba było napełnić dzbanek:), później jak już było gorąco wziąłem się za uczciwą pracę;) najpierw poczta u mamy, gdzie musiałem obsługiwać klientów, rachunki, przelewy itd:) sama nuda, później pracowałem w placówce WBK, ale to nie była praca dla mnie i zrezygnowałem po paru miesiącach, potem byłem w NL, gdzie pracowałem na polu:) trochę jeździłem furą, ładowanie transportu, sadzenie itd:) a od 3 lat pracuję w firmie internetowej u braciaka i żeby wyciągnąć 4k to trzeba zapierdalać i uczyć się nowych rzeczy bo to niestety taki biznes:) zaznaczam, że nie kończyłem studiów a dopiero w tym roku się na nie mam zamiar wybrać:)
#93043 przez kaczus
Śr, 5 mar 2014, 12:35
ja lapalem się za wszystko ochrona w sklepie , cieciowanie , w klubie kilka razy , budowa , kierowca , handlowiec i nie pamiętam jeszcze;d teraz mam do dorobienia sobie jako kierowca kilak kursow po 500-700km do zrobienia ale nic więcej;/
#93056 przez enron
Śr, 5 mar 2014, 17:28
Pracy za małe pieniądze jest dużo. Ale nie każdy chce robić za 1000zł.
Ja zaczynałem w 2003 po technikum w Tesco. Pracownik techniczny (kompy,kasy, serwery itp.) / analityk (raportowanie, automatyzacja). Moje pierwsza stawka 5.37 brutto/h :). Praca w biurze/na hali w systemie 3 zmianowym. Kasa marna, praca w święta i po nocach, ale fizycznie mało wymagająca. Jednak pozwoliła mi podszkolić warsztat analityczny i po 2 latach załapałem się do krakowskiej centrali tesco jako analityk. Praca w biurze 9-17, pon-pt. Skończyłem z nimi współpracę po 2 latach. W 2007 na wyjściu miałem 4k brutto.
I do tej pory bazuję na tej wiedzy, którą zacząłem rozwijać w sklepie tesco. Bez skończonych (wtedy) studiów, bez znajomości.
Oczywiście świat nie kończy się na naszym zabiedzonym kraju. Jeżeli ktoś nie ma tu zobowiązań to w Niemczech czy Rosji jest kupę pracy (mówię o branży IT, bo w niej siedzę). Oczywiście angielski to podstawa.
#93058 przez kaczus
Śr, 5 mar 2014, 17:34
Enron ja nie gardze 1000zl ale tak naprawdę o taka prace nawet jest ciężko ;P bo moglbym pracować za tysiąc i szukac innej
#93062 przez qlimax !?
Śr, 5 mar 2014, 18:02
moja historia jest taka ;) zycie jak wiadomo jest niesprawiedliwe, i od malego mnie nie rozpieszczalo. Chca sobie kupic buty w gimnazjum musialem sam je sobie zarobic. Tak wiec zaczynalem od mycia autobusow w Krakowie (UWAGA) 1,20 / h ! ** :D jak sobie przypomne to masakra, po jednym dniu "no i chooy , no i czesc" :) pozniej w zawodowce w miedzyczasie gazety tesco do skrzynek. Po zawodowce wkoncu wbilem sie na kuchnie, i tak od burdelu do burdelu. Wkoncu sie udalo i obecnie pracuje w eleganckiej restauracji nawet :) Kokosow nie ma bo 11 (weekendy 12zl).. Ale godzinami sie nabija, w sezonie nawet do 300 :) Szkoda ze tylko na czarno, ale emeryturki i tak sie nie dozyje. :)

Teraz wisienka na torcie !!
W miedzyczasie z kolega postanowilem wyjechac do UK w ciemno. Zebralismy po 3 tys. zlotych i wymienilismy ~600 funtow. Na internecie znalezlismy pokoj u "polakow". W dodatku zamiast leciec do Birmingham polecielismy do Leeds :D Po 2 dniach tułania sie po Anglii, ubozsi o ok. 60 funtow trafilismy do "polakow" - bo jak sie okazalo byli to polscy.. CYGANIE ! ** juz chcialem stamtad uciec , uwierzcie :D Chooy, udalo sie znalesc robote, wyprowadzilismy sie od nich, do deelera jakiegos :D pozniej nawet i wynajelismy, ale to wszystko bylo chujowe i wrocilismy do Polski.
Przestrzegam was przed UK.. Procz kasy nie ma tam nic ! Panienki blee, polki leca do ciapatych, jedzenie i piwo - lepiej nie mowic. Liczy sie tylko pogon za kasa, ludzie zapomnieli skad przybyli. Brud smrod i wogole Pakistancow jest wiecej niz Anglikow !! Mimo dobrej pracy i zarobkow, poznawania Angli z najgorszej do najlepszej strony - wrocilismy.

Moral? Wole zarabiac mniej, ale byc u siebie. Nie dam sie nigdy ponizac. Wezcie to sobie do serca, Ci ktorzy planuja wyjazd. Kokosow tam nie ma, wielu moze sie zdziwic.

ohh sie rozpisal, a tu sraka cisnie :P
#93067 przez chlopczyk
Śr, 5 mar 2014, 21:45
Sru napisał(a):To może zamiast się prowokować pochwalcie się jaką macie/mieliście prace.


Aktualnie magazynier w firmie kurierskiej FedEx, 8.5/h na czysto.
#93071 przez enron
Cz, 6 mar 2014, 10:06
Prawda jest taka, że pracując "dla kogoś" zawsze zarobki będą kiepski (w stosunku do tego co na Twojej pracy zarabia "właściciel".
Trzeba ruszyć łepetyną i zacząć robić coś na własne konto.
#93076 przez Gruby !
Cz, 6 mar 2014, 11:06
Dokładnie... :) Ja zaczynałem robotę przy automatach w Nescafe i innych tego typu podobnych firmach.

Zarabiałem na początku parę lat temu 1500 zł :)
Potem się zwolniłem poszedłem do urzędu pracy po dotacje, dostałem 16000 oraz do banku gospodarstwa krajowego po kolejne 40000 zł pożyczki na niskich warunkach. Nagłowiłem się nad tymi wszystkimi biznesplanami i kasę dostałem. Potem kupiłem kilka maszyn z batonami powstawiałem do firm itp , oprócz tego zajmuje się serwisem maszyn w innych firmach taką na tel, jak coś się psuje to dopiero jadę a za samą dyspozycje do wyjazdu wpada mi 1200 zł miesięcznie. Teraz po 5 latach dopiero się oddłużyłem trochę i firma nabiera kształtów. Oprócz tego zajmuję się sprzedażą samych automatów. I tym sposobem pracując łącznie może z 5 godzin w tygodniu można wyciągnąć kilka tys zł. Oczywiście cały czas pomalutku inwestuje w maszyny im więcej maszyn tym więcej kasy. Ja tu gram w cs a towar się sprzedaje :))).


Oprócz tego czasami jak chce dorobić wykonuję jeszcze instalacje nisko prądowe dla UPC. Poszukajcie w swojej okolicy. U mnie w Wawie za jedną wizytę u klienta, zainstalowanie modemu dekodera od kablówki co dla kogoś średnio ogarniętego raczej nie jest trudne dostaję się około 40 -50 zł, czasem więcej czasem mniej. Jak chciałem ostro przy-tyrać brałem po 8 zleceń dziennie. 8 x 40 zł co dawało 320 zł od tego musiałem odliczyć około 30 zł na paliwo bo jeździsz swoim autem. Więc nawet jak średnio wyjdzie na czysto 250 zł x 20 dni daje 5000 zł. U mnie najwięksi hardcorzy robili po 15 instalacji dziennie :). Poza tym dobre napiwki. Poustawiałem dziadkowi kanały albo coś w tym stylu i wpadło 50 zł a zajmowało to kilka minut. Więc z samych napiwków codziennie miałem na paliwo i obiadek na mieście.

Podobne wątki Statistics Ostatni post
PRACA
przez magdalenka Pt, 24 maja 2013, 22:53 w O wszystkim i o niczym
7 Odpowiedzi
995 Wyświetlone

Avatar użytkownika

przez afrykaner
Wt, 3 wrz 2013, 12:04
Nowa praca
przez TerjeSnow Śr, 7 lis 2012, 12:51 w O wszystkim i o niczym
1 Odpowiedzi
1433 Wyświetlone

Avatar użytkownika

przez noeee
Śr, 7 lis 2012, 15:23
praca przy komputerze
przez krystek18l Cz, 13 sty 2011, 14:05 w Kosz
0 Odpowiedzi
568 Wyświetlone

Avatar użytkownika

przez krystek18l
Cz, 13 sty 2011, 14:05
praca za granica
przez kaczus Śr, 9 lip 2014, 20:18 w O wszystkim i o niczym
6 Odpowiedzi
926 Wyświetlone

Avatar użytkownika

przez szaman666
So, 30 sie 2014, 21:52
praca magisterska dotycząca cs'a
przez ola89 Wt, 4 gru 2012, 13:11 w O wszystkim i o niczym
0 Odpowiedzi
599 Wyświetlone

Avatar użytkownika

przez ola89
Wt, 4 gru 2012, 13:11
Opinie market praktiker - produkty,praca,obsługa
przez GRABCIA N, 15 maja 2011, 14:10 w O wszystkim i o niczym
0 Odpowiedzi
5708 Wyświetlone

Avatar użytkownika

przez GRABCIA
N, 15 maja 2011, 14:10

Kto przegląda forum

Zidentyfikowani użytkownicy: Google[BOT], Sru