fb

#28705 przez SwietejPam
So, 2 paź 2010, 18:36

Parę mitów o pedałach

...z perspektywy pedała


W ramach coraz bardziej nasilającego się wkurzenia na stereotypy wszelakie, postanowiłem z jednym z nich trochę powalczyć i coś tam sobie napisać. A zatem:


1. Feminizacja. Nie zachowuję się jak kobieta. Nie chodzę w obcisłych ciuszkach. Nie znam się na modzie. Nie mówię jak ciota. W ogóle to jestem całkiem normalny. Nikt mnie nie wyzywa od pedałów. Nikt ze znajomych się nie domyśla, że jestem gejem.


2. Parady. Nigdy nie byłem i nie będę. Nie znoszę Biedronia i innych pozerów, którzy wykłócają się o swoje „prawa”. Tylko nam robią czarny PR, przez co większość społeczeństwa myśli o gejach tak jak myśli. W sensie, że niby jesteśmy ekshibicjonistami pokazującymi tyłki na ulicach i wykłócającymi się byle gówno. Biedroń do geja ma się tak jak terrorysta do Araba, albo jak moher do katolika.

Nie epatuję swoją seksualnością. To moja prywatna sprawa.


3. Prawa. No właśnie. Naprawdę nie potrzebuję absolutnie żadnej regulacji państwa w dziedzinie moich „związków”. Kodeks rodzinny mówi, że „małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny” i niech tak zostanie. Dzieciom adopcyjnym lepiej będzie w „normalnych” rodzinach (nie dlatego, że geje mieliby je gorzej wychować; po prostu takie dziecko nie przeżyłoby spokojnie gimnazjum, gdyby „koledzy” się o tym dowiedzieli; a dopóki koledzy Biedronia robią z nas potworów w oczach ludzi, dopóty reakcja społeczeństwa będzie ogólnie negatywna).

Geje mają dokładnie takie same prawa jak heterycy. Nie możemy walczyć o więcej, bo więcej nam się po prostu nie należy.

Natomiast jestem za tym, aby po każdym obywatelu mógł dziedziczyć każdy, kogo ten wskaże. I żeby mógł go odwiedzać w szpitalu każdy, kogo ten wskaże. Nie trzeba przecież z kimś sypiać, ani brać z nim ślubu, żeby być z tą osobą w bliskich stosunkach.


4. Lewactwo. Podobno geje głosują na lewicę. Nie wiem jak inni, bo jeszcze z żadnym pedałem nie rozmawiałem o polityce, ale ja tam jestem skrajnie prawicowy. Bardzo skrajnie.


5. Geneza. Nie mam pojęcia, skąd się bierze homoseksualizm. Wiem za to, skąd się nie bierze.

Pochodzę z pełnej, kochającej, katolickiej rodziny, nikt mnie nigdy nie skrzywdził, nie zgwałcił, nie mam urazu do kobiet – a mimo to jestem, jaki jestem.

Swoją drogą, czy ktoś się kiedyś zastanawiał, dlaczego niektórzy lubią krewetki, a inni nie? No właśnie. Po prostu lubią i tyle. Na tej samej zasadzie – ja po prostu lubię męskie ciała, inni wolą kobiece. Po co się zastanawiać nad przyczynami? What a big deal?


6. Terapia. Podobno można się z tego wyleczyć. Tak gdzieś słyszałem. Ha ha ha. Skoro coś sprawia mi przyjemność, a nikomu nie czyni szkody, to czemu miałbym z tego rezygnować?


7. Religia. Nie jestem bezbożnikiem. Ba, jestem nawet głęboko wierzący. I nie sądzę, aby Bóg, który jest miłością, mógł kogokolwiek potępiać za to, że kocha.

W końcu „Bóg nie ma względu na osoby” (Dz 10, 34). A więc to, że osoba, którą całym sercem kocham, nie jest dziewczynką, a chłopcem, nie powinno grać roli, prawda?

Swoją drogą, Kościół wcale nie potępia homoseksualistów. Za to potępia same akty homoseksualne. Ale niezbyt mnie obchodzi to „potępienie” ze strony instytucji, która z Bogiem ma niestety coraz mniej wspólnego... i która uwielbia wpierdalać się bez zaproszenia do cudzych łóżek.


8. Ilu nas jest? Było coś ostatnio na Wykopie o tym, że nie więcej niż 1%. Być może. Jednak patrząc po swoich znajomych, mógłbym zaryzykować stwierdzenie że znacznie więcej. Może jestem przewrażliwiony, ale bardzo często mam takie wrażenie, że jakiś kolega albo koleżanka zachowuje się dokładnie tak, jak ja dwa-trzy lata temu, gdy jeszcze nie byłem do końca pogodzony ze swoją orientacją. W sensie, że całkiem możliwe, że oni są homo, ale ukrywają się przed światem, albo przed samymi sobą. No, ale to tylko moje przypuszczenia i obserwacje, więc nie bierzcie tego na serio.


9. Drobiazgi. Różowy kolor naprawdę nie jest pedalski. We Włoszech nosi się różowe koszulki tak jak wszystkie inne, nie tak jak u nas, że się każdy na ulicy gapi jak na Jacykowa... (btw, ja tam nie lubię różowego)

Golenie włosów łonowych też nie jest pedalskie, choć często taką opinię słyszałem. A tak naprawdę większość gejów, których znam, woli owłosionych facetów. (btw, ja mam to gdzieś i golę na łyso, bo tak mi wygodniej)

Wspólny prysznic po wf-ie też podobno jest pedalski. Jak dla mnie to zwykła higiena (szczególnie jeśli ten wf jest jedną z pierwszych lekcji i później ma się śmierdzieć cały dzień). Jak ktoś się wstydzi swojego ciała, to niech się po prostu nie myje, a nie zwala winę na nas, biednych, ciemiężonych, dyskryminowanych pedałów :P


Źródło: wykop.pl

Ręce opadają.

//Wstawiłem w cytat. ;)
#28780 przez SwietejPam
N, 3 paź 2010, 13:31
Ten koleś sam sobie przeczy
W ogóle to jestem całkiem normalny.

Jak można być pedałem i normalnym człowiekiem?
ja tam jestem skrajnie prawicowy.

Tego nie będę komentować.
Dzieciom adopcyjnym lepiej będzie w „normalnych” rodzinach

I tu muszę się zgodzić.
To moja prywatna sprawa.

I niech tak zostanie nie musi się chwalić w internecie, jakie to pedały są dobre. Jak by siedzieli w domu i się nie chwalili nie było by z tym problemu.
E. dopisanie zdania.
#28799 przez Sru
N, 3 paź 2010, 15:49
Dzieciom adopcyjnym lepiej będzie w „normalnych” rodzinach

Niedawno była na ten temat dyskusja tu na forum i właśnie o to mi chodzi. Takie adoptowane dziecko nie miało by życia. Dopóki homosie nie będą łazić po ulicach i pokazywać swojej orientacji, mi to nie przeszkadza.
#28803 przez Audi.
N, 3 paź 2010, 16:18
Mnie też to wkurza, chodzenie po ulicach miasta i obwieszczanie wszem i wobec swojej orientacji i jacy to oni są źle traktowani, jakby się nie pokazywali publicznie to nikt by ich nie ruszał, bo stereotypy że pedał to jest chudy człowiek z różową koszulką polową i obcisłych spodniach mnie śmieszą.
#28815 przez SwietejPam
N, 3 paź 2010, 17:58
Ogólnie mam wrażenie, że Polska jest coraz bardziej spedalona (i nie chodzi mi tutaj o orientacje). U mnie w mieście jest w miarę normalnie, ale jak się pojedzie do większego miasta to pełno dziwolągów chodzi po ulicy. Nieraz zastanawiam się jakiej płci jest osobnik którego mijam.
#28831 przez enron
N, 3 paź 2010, 20:21
SwietejPam napisał(a):Ogólnie mam wrażenie, że Polska jest coraz bardziej spedalona (i nie chodzi mi tutaj o orientacje). U mnie w mieście jest w miarę normalnie, ale jak się pojedzie do większego miasta to pełno dziwolągów chodzi po ulicy. Nieraz zastanawiam się jakiej płci jest osobnik którego mijam.

Święta racja, czasem ciężko stwierdzić. Był kiedyś taki dowcip o ślubie pary hipisów (hetero) "... ksiądz mówi: a teraz jedno z Was niech włoży obrączkę pannie młodej...".
Co do homoseksualistów: mi to osobiście nie przeszkadza - prywatna sprawa jak się kto ubiera, i czy lubi chłopców czy dziewczynki. Osobiście mam 2 czy 3 znajomych gejów i naprawdę to całkiem normalni, inteligentni i kulturalni ludzie. Nie biegają w różowych koszulkach i skórzanych spodniach z rozcięciem na tyle. Bez obciachu można z nimi wyjść na browarka czy mecz w TV oglądnąć.
#28882 przez SwietejPam
Pn, 4 paź 2010, 18:48
Co do różowych koszulek sam nie chodzę (i jakoś nie zamierzam), a co do osób które je ubierają nic nie mam, chyba że do tego jeszcze dorzucą jakieś inne ubrania. Znajomych takich nie mam (przynajmniej nie wiadomo mi), i nie wiem jakbym zareagował, choć pewnie duży wpływ miałoby to kiedy się o tym dowiedziałem czy w trakcie znajomości czy przed. Z tego co wiem (sam nie pamiętam z racji wieku, a opieram się na opiniach) jakieś 10 lat temu nie było z tym problem, niby wiedziano że coś takiego istnieje ale nikt nie widział. Nie pchali się na ulicę, i nikt się ich nie czepiał, chcieli się stać jawną grupą to ponoszą tego konsekwencje. Ogólnie dla mnie jest to coś niepojętego czego nie mogę zrozumieć, i jeszcze to, że te "związki" są "nieproduktywne" (w sumie może na szczęście).
#29135 przez SwietejPam
N, 10 paź 2010, 20:48
enron napisał(a):Bez obciachu można z nimi wyjść na browarka czy mecz w TV oglądnąć.


http://nasygnale.pl/kat,1025343,title,O ... caid=6b09c

Enron lepiej uważaj.
#29142 przez Sru
N, 10 paź 2010, 21:33
enron napisał(a):
SwietejPam napisał(a):
enron napisał(a):Bez obciachu można z nimi wyjść na browarka czy mecz w TV oglądnąć.


http://nasygnale.pl/kat,1025343,title,O ... caid=6b09c

Enron lepiej uważaj.

Eeee, u mnie nikt nie nocuje, a jak by nawet to będę spał dupą do ściany :)


Gorzej jak sie przez sciane przebije...
#29154 przez enron
Pn, 11 paź 2010, 10:44
Sru napisał(a):
enron napisał(a):
SwietejPam napisał(a):
enron napisał(a):Bez obciachu można z nimi wyjść na browarka czy mecz w TV oglądnąć.


http://nasygnale.pl/kat,1025343,title,O ... caid=6b09c

Enron lepiej uważaj.

Eeee, u mnie nikt nie nocuje, a jak by nawet to będę spał dupą do ściany :)


Gorzej jak sie przez sciane przebije...

No to jest ryzyko. Ścianki działowe w blokach są cienkie. Ale jedno łóżko mam koło ściany nośnej. Nie przebije jej bo po drogiej stronie 7 pięter przepaści/

Podobne wątki Statistics Ostatni post
Pare faktow i prawd
przez LoLo Wt, 20 kwi 2010, 17:21 w O wszystkim i o niczym
5 Odpowiedzi
683 Wyświetlone

Avatar użytkownika

przez Sru
Wt, 20 kwi 2010, 22:16
Cree - Parę Lat [2004]
przez riko46 Śr, 23 mar 2011, 21:03 w Kosz
0 Odpowiedzi
986 Wyświetlone

Avatar użytkownika

przez riko46
Śr, 23 mar 2011, 21:03
ss'y riko pare godz pozniej ZAL !!
przez RIKOOSS So, 28 maja 2011, 14:25 w Screeny
12 Odpowiedzi
771 Wyświetlone

Avatar użytkownika

przez enron
So, 28 maja 2011, 20:16

Kto przegląda forum

Zidentyfikowani użytkownicy: Google[BOT], Tbot